Zastanówmy się najpierw, co pociąga seksualnie mężczyznę, co kobietę.

Mężczyznę przyciągają w kobiecie jej charakterystyczne dla kobiet krągłości ciała i delikatna twarz. Tym natomiast, co wzbudza w kobiecie największe pożądanie seksualne, jest poczucie, że mężczyzna jest zamożny i ma władzę.

Dla zdecydowanego mężczyzny, ale również dla tego przeciętnego, majętność kobiety nie ma żadnego znaczenia. A jeżeli ma, to raczej jest to postawa, której powinien się w sobie wstydzić. Interesuje go uroda, nieroszczeniowy charakter kobiety.
Może nie aż tak, jak mężczyźni nie zwracają uwagi na status kobiety, tak samo może trochę mniej kobiety nie zwracają uwagi na sylwetkę mężczyzny. Ma ona znaczenie, ale zdecydowanie drugorzędne. Inaczej z sylwetką kobiety.

Kobieta więc, która w jakikolwiek sposób prezentuje swoje wdzięki, wzbudza zainteresowanie mężczyzn. Ściąga na siebie ich wzrok i z każdorazowego takiego sukcesu rodzi się w niej uczucie przyjemności.

Zwolennik takiego stylu noszenia się kobiet mógłby powiedzieć, że eksponują one swoje wdzięki, żeby znaleźć partnera. Przy czym w kulturze zachodniej noszą się tak kobiety, które już przyporządkowane są jednemu mężczyźnie i jemu urodzą dzieci. One również się tak ubierają.

Historia i ewolucja

Spójrzmy więc na dwa niezaprzeczalne fakty:

1) w toku trwania ewolucji ukształtował się zwyczaj zakrywania części intymnych przez kobiety.
Stało się dokładnie to, że kobiety mające w zwyczaju zakrywanie charakterystycznych dla ich kobiecości części ciała średnio rodziły więcej dzieci, lepiej wychowanych i lepiej predysponowanych do życia w społeczeństwie.

2) również dzisiaj te kultury, w których ukształtowało się zakrywanie przez kobiety części intymnych, rodzą statystycznie więcej dzieci i wypierają kultury, w których w ubiorze kobiet dopuszczona jest większa dowolność.
Kultury powiązane z islamem (skala zakrywania ciała kobiet wynika w większej mierze z kultury niż z religii) wypierają obecnie te bazujące na chrześcijaństwie.

To, że wykształcił się zwyczaj zakrywania części intymnych przez mężczyzn, wynika z innych przesłanek niż ukształtowanie się zakrywania części intymnych przez kobiety. Dowód jest na to taki, że:

* kiedy kobieta odsłania miejsca intymne w miejscu publicznym, wzbudza ZAINTERESOWANIE;
* kiedy mężczyzna odkrywa miejsca intymne w miejscu publicznym, wzbudza ŚMIECH;

To, co jest istotne w tych skutkach obnażenia się przez kobietę/mężczyznę, to że obnażenie się mężczyzny wzbudza inne odczucia niż pociąg i zainteresowanie. Jedynie świadczy o upadku jego statusu (wzbudza śmiech). Najprawdopodobniej zakrywanie również przez mężczyzn części intymnych ukształtowało się na skutek gentlemańskiego gestu wobec kobiety podporządkowanej mężczyźnie, że on też zakrywa części intymne, żeby kobieta nie czuła się jedynym adresatem norm obyczajowych. Zwłaszcza, że dla mężczyzny nie ma to, czy okazuje on te miejsca, czy nie, żadnego znaczenia, bowiem obnażenie nie powoduje podniecenia u kogokolwiek.
Tak samo jak ukształtowała się część garderoby zwana garniturem tylko dlatego, żeby mężczyzna chcący się nie wyróżniać mógł to okazać, ubierając się na każdorazową okazję w ten sposób, okazując swoje zdeterminowanie w zakresie niewyróżniania się. Tak samo odciąża on kobietę w wymaganiu nieobnażania się, pokazując, że ktoś współdzieli jej los.

Nie jest w każdym razie ważne, co spowodowało ukształtowanie się zakrywania ciała mężczyzny. Istotne jest tylko to, co dotyczy kobiety.

Przyjemność

Jaka jest różnica dla kobiety, która obnaża w jakikolwiek sposób swoje kobiece kształty, a tej, która tego nie robi. Różnica, jeżeli chodzi o nią samą, to jedynie SATYSFAKCJA, którą ta pierwsza osiąga, a druga nie.
Nie ma tutaj znaczenia to, jakiego mężczyznę przyciągnie swobodnie ubierająca się kobieta, bo taki styl dotyczy też kobiet, które już takowego znalazły. Tym, co się więc narzuca jako mechanizm predysponujący w ewolucji kobiety zasłaniające się, jest to, że
Kobiety obnażające swoją kobiecość dawkują sobie poprzez wrażenie, jakie sprawiają, dopaminę, nie zważając na długofalowe konsekwencje takich skoków dopaminowych. Tak samo jak osoba paląca codziennie marihuanę czy zażywająca kokainę nie zważa na to, że dawkowane skoki dopaminy rujnują jej życie w czasach, kiedy nie są akurat pod wpływem dopaminy.
Zasadnicza więc różnica między swobodnie ubierającymi się kobietami a tymi noszącymi się powściągliwie to umiejętność przedkładania natychmiastowej przyjemności na rzecz długofalowego szczęścia.
To jest ten sam mechanizm właśnie odpowiadający za rozróżnienie między postępowaniem kobiet „realizujących się” i nieposiadających potomstwa względem tych, które posiadają liczne dzieci.

Zauważ zresztą silną korelację. Kobiety noszące się w sposób prowokujący to te same, które mają skłonności do pielęgnowania swoich profili w mediach społecznościowych. Nie potrafią powstrzymać się od dawkowania satysfakcji, że jest doceniana. Czy to z uwagi na seksualność (z punktu widzenia wyboru ubioru – tu robiąc wrażenie na mężczyznach), czy ekstrawagancję (media społecznościowe – na wszystkich, ze szczególnym uwzględnieniem rywalek)

Tak więc: wybór pomiędzy roznegliżowanym noszeniem się lub skromnym ubiorem nie ma żadnego bezpośredniego przełożenia na dzietność w społeczeństwie. Jest jednak tym, co świadczy o moralnym zapleczu kobiety, to jest o umiejętności przedkładania natychmiastowej przyjemności na długofalowe szczęście. To jest tym samym zapleczem, które jest decydujące z punktu widzenia dzietności.

Krótko więc: jeżeli kobieta nie potrafi powstrzymać się przed wyuzdanym ubiorem, to świadczy o takich jej cechach, które jednocześnie świadczą o tym, że nie będzie dobrą matką.

Przyszłość

Tak samo jak rekomendowanym jest nie zażywać narkotyków, nie palić papierosów, nie masturbować się, nie „gwiazdorzyć” w mediach społecznościowych, nie wynosić swojego EGO. Tak samo kobieta powinna ubierać się skromnie, nie uzewnętrzniając swojej kobiecości.

Szuka faceta?

To, co ona dokładnie chce zareklamować, oni i tak to wiedzą. Tak samo jak mężczyzna nie musi mówić o swojej zamożności, a kobiety zawsze „skądś” to wiedzą, tak samo kobiety nie muszą prezentować obfitego biustu, krągłego tyłka z wąską talią, a mężczyźni „skądś” o tym wszystkim będą wiedzieli. Tak samo jak kobiety wyewoluowały, wykształcając umiejętność wyszukiwania interesujących je informacji, tak samo wyewoluowali mężczyźni.