Leżysz w łóżku i MARZYSZ.
Wyobrażasz sobie siebie strzelającego gole na mistrzostwach świata. Wyobrażasz sobie, jakie wrażenie na otoczeniu robiłbyś nowym sportowym samochodem jako prężny biznesmen. Wyobrażasz siebie siebie wylegującego się z łóżku z kobietą.
Chociaż wyobrażanie sobie siebie w takiej scenerii kojarzy ci się tylko i wyłącznie z odczuwaną podczas tych odtworzeń przyjemnością, to lepiej byłoby dla ciebie, gdybyś nic z tego sobie nie wyobrażał.
Hipoteza
Posiadasz mózg po to, żeby wykonywać nim zadania logiczne, to jest tak kierować swoim postępowaniem, żeby zrealizować określony cel. Tak jak sztuczna sieć neuronowa dostosowuje wagi swoich węzłów tak długo, aż osiągnie zadany cel, tak samo twój mózg – sieć neuronowa – „myśli”, jak pokierować odpowiednimi twoimi mięśniami, żeby osiągnąć zadany mu cel. Najczęściej: aprobatę otoczenia, powodzenie wśród kobiet, stabilność materialną, rodzinę.
Tak jak dla sztucznej sieci neuronowej osiągnięciem celu jest dostosowanie wag pod skuteczne przejście przez sieć jakiejś grupy wzorców, tak w przypadku zadań powierzonych twojemu mózgowi tym zespołem wzorców jest realne życie i to, czy postępowanie wymuszone przez mózg zakończyło się w pożądany sposób.
No i „marzenie” nie jest niczym innym niż dostarczeniem tym końcowym neuronom stanu zbieżnego z pożądanym w całym procesie, zapominając o celu, w jakim ten proces myślowy został uruchomiony.
Tak samo jak sztuczna inteligencja, jak to nazywamy, „błądzi”, proponując rozwiązania sprzeczne z intencjami nadzorującego ją człowieka, bo nie do końca te intencje są jej zadeklarowane, tak samo gotowy jest cię oszukać twój własny mózg.
Dowód
Krótko: spróbuj nie wyobrażać sobie siebie w sytuacjach, w których jest ci przyjemnie. Nie tłumacz sobie przy tym, że one cię do czegoś motywują. O tym, że jest ci wtedy przyjemnie, już wiesz, bo inaczej byś sobie tego nie wyobrażał.
Próbuj więc nie tracić czasu na uzyskiwanie w ten sposób przyjemności i zobaczysz, że wtedy zaczniesz do nich faktycznie dążyć. W realnym życiu. Nie musisz przy tym czekać, aż zostaniesz kimś sławnym czy bogatym. Przyglądaj się zwyczajnie DECYZJOM, które wtedy podejmujesz, porównując je do decyzji, które podejmowałeś wcześniej, dawkując sobie w ten nieuprawniony sposób dopaminę.
Zobacz na przykładzie osób regularnie palących marihuanę, jak nie domagają się oni w życiu faktycznie niczego. Po co im to, skoro i tak odebrali już swoją dawkę przyjemności? Tak samo ty nie odbieraj swojej przyjemności, wyobrażając sobie siebie jako kogoś sławnego, bogatego czy posiadającego upragnioną kobietę, a wtedy faktycznie twój mózg skupi się na tym, żeby to osiągnąć. Bez drogi na skróty.